Przejdź do treści
Dołącz do Akademii już dziś! Rozpocznij swoją przygodę ze sportami walki.MMA, brazylijskie jiu-jitsu i zajęcia dla dzieci.Trzy poziomy zaawansowania, od grupy początkującej po zawodniczą.Zajęcia grupowe od poniedziałku do piątku.Wilanów, ulica Wiertnicza 26A.
Akademia sportów walki na warszawskim Wilanowie. MMA i brazylijskie jiu-jitsu dla dorosłych oraz zajęcia dla dzieci.

Archiwum polskiego MMA

Pierwsza walka w klatce i 45 minut bez zwycięzcy

Klatkę zrobił kowal pod Warszawą. Nie było limitu czasu ani rund. Po 45 minutach żaden z zawodników nie chciał się poddać. Tak Mirosław Okniński zaczynał budować polskie MMA.

2002

Co wiadomo o tej walce

Gdzie
Targi Body Show, Warszawa
Jak długo
Około 45 minut
Stawka
1000 złotych
Wynik
Remis, po 500 złotych

Nagranie archiwalne

Skrót walki z archiwum

Materiał z archiwum Mirosława Oknińskiego. Ma ponad dwadzieścia lat i taka jest też jego jakość.

Zanim była klatka

Dzisiaj klatka nikogo w Polsce nie dziwi. Zawodnicy MMA występują w telewizji, walczą w największych organizacjach świata, a dzieci i dorośli mogą normalnie zapisać się do klubu i trenować mieszane sztuki walki.

Na początku wyglądało to zupełnie inaczej. Kiedy Mirosław Okniński zaczął myśleć o rozwijaniu Vale Tudo i MMA w Polsce, nie wszyscy byli przekonani, że właśnie w tę stronę powinny iść sporty walki.

Karol Matuszczak rozwijał w Polsce brazylijskie jiu-jitsu. Mirosław znał go z seminariów i obozów. Obaj interesowali się skutecznością walki, ale patrzyli na sposób promocji sportu inaczej.

Matuszczak przekazywał Oknińskiemu doświadczenia Brazylijczyków. Sportowe brazylijskie jiu-jitsu było odbierane dobrze. Walki w klatce miały natomiast złą opinię. Mirosław wyciągnął z tego zupełnie inny wniosek. Nie chciał rezygnować z klatki.

„Zawsze interesowała mnie skuteczność. Nieważne, jak to było wtedy odbierane. Chciałem rozwijać MMA i Vale Tudo.”

Mirosław Okniński

Jakubowski kontra Teresiewicz

Grzegorza „Jakubka” Jakubowskiego Mirosław znał już wcześniej ze środowiska sportów walki. Potrzebny był drugi zawodnik.

Po ogłoszeniu zgłosił się Temistokles Teresiewicz, związany wtedy z policją i jednostką antyterrorystyczną. Już samo zestawienie miało ciekawy klimat.

Jakubowski przyjechał z Gdyni. Towarzyszyła mu grupa ludzi związanych z Arką Gdynia, którzy trenowali również w jego środowisku. Po drugiej stronie klatki stanął policjant.

Nie było jednak żadnej sztucznie napisanej historii marketingowej. Mieli wejść do klatki i walczyć.

Sędzia w czarnej koszulce wydaje instrukcje dwóm zawodnikom przy siatce klatki, w tle publiczność
Instrukcje przed walką

Targi kulturystyczne i pierwsza klatka

Walka została zorganizowana podczas warszawskich targów Body Show. Okniński poznał organizatorów targów poprzez środowisko magazynu „Kulturystyka i Fitness: Sport dla Wszystkich”. Organizator Body Show zaproponował, żeby w ramach targów zrobić pokaz nowej dyscypliny.

Problem był jeden. Potrzebna była klatka. Nie można było jej po prostu zamówić w sklepie ze sprzętem MMA. Takiego rynku praktycznie nie było.

Klatkę zrobiono więc u kowala pod Warszawą. W jej powstaniu pomógł Jacek Foltyn, zawodnik trenujący wtedy u Mirosława. Według wspomnień Oknińskiego Foltyn dał początkową zaliczkę i zachęcał go do organizowania walk. Później okazało się, że resztę pieniędzy trzeba było znaleźć samemu.

Klatka nie przypominała dzisiejszych konstrukcji. Grube rury. Twarda metalowa siatka. Zero miękkiego wykończenia. Mirosław wspomina, że pierwsze walki na tej konstrukcji były ostre nie tylko ze względu na zawodników. Sama siatka potrafiła ich poranić. Dopiero później została wymieniona na miękką.

Co ciekawe, według Oknińskiego ta konstrukcja nadal istnieje i znajduje się obecnie w klubie związanym z jego dawną filią w Grudziądzu. Jeżeli uda się to potwierdzić i sfotografować, będzie to jeden z najważniejszych materialnych eksponatów w historii polskiego MMA.

Żółta klatka ustawiona na macie pośrodku hali sportowej, wokół rzędy białych krzeseł z publicznością
Klatka ustawiona pośrodku hali

Zasady? Prawie wszystko dozwolone

Dzisiejsze MMA ma szczegółowe regulaminy. Tamta walka wyglądała inaczej. Nie było limitu czasu. Nie było klasycznych rund. Założenie było proste. Ktoś miał wygrać.

Okniński wspomina, że zabronione były przede wszystkim ataki na oczy, jądra i kręgosłup. W trakcie walki pojawiła się jeszcze jedna granica. Uderzenia głową. Kiedy jeden z zawodników użył głowy, Mirosław jako sędzia zdecydował, że to już za dużo.

Poza tym walka pozostawała bardzo otwarta. Teresiewicz po latach opisywał ją jako pojedynek na zasadach zbliżonych do starych UFC, bez ograniczeń wagowych i czasowych.

Dwaj zawodnicy walczą w parterze na macie w klatce, sędzia w koszulce Vale Tudo kuca tuż obok
Walka w parterze, sędzia tuż przy zawodnikach

Tysiąc złotych dla zwycięzcy

Stawka wynosiła tysiąc złotych. Dzisiaj nie brzmi to jak wielka pula nagród. Wtedy miała znaczenie.

Problem pojawił się po 45 minutach. Nikt nie wygrał. Zawodnicy byli kompletnie wyczerpani.

W końcu Okniński podjął decyzję. Remis. Tysiąc złotych zostało podzielone. Po pięćset dla każdego. Jakubowski nie był zadowolony. Przecież zwycięzca miał dostać cały tysiąc. Tylko że zwycięzcy nie było.

„Pytam jednego: poddajesz się? Nie. Pytam drugiego: poddajesz się? Nie. A widać było, że już nie mają siły walczyć.”

Mirosław Okniński

Stu ludzi i żadnego wielkiego „wow”

Z dzisiejszej perspektywy łatwo zrobić z tej walki ogromne wydarzenie. Wtedy tak nie było. Body Show było przede wszystkim imprezą kulturystyczną.

Ludzie przechodzili pomiędzy stoiskami i atrakcjami. Widzieli klatkę. Zatrzymywali się z ciekawości. Przy Jakubowskim była grupa ludzi z Gdyni. Przyszli zawodnicy z klubu Oknińskiego. Mirosław szacuje, że walkę mogło oglądać około stu osób.

Nie było wielkiej telewizji. Nie było wielkiej promocji. Nie było też od razu poczucia, że właśnie wydarzyło się coś, co za kilkanaście lat będzie wspominane jako jeden z początków polskiego MMA. Informacja pojawiła się między innymi w magazynie „Kulturystyka i Fitness: Sport dla Wszystkich”.

Prawdziwe zamieszanie zaczęło się dopiero później.

Zawodnik stoi w klatce, wokół siatki ciasno stłoczona publiczność, w tle baner Vale Tudo
Publiczność przy samej siatce

„W klatce biją się zwierzęta”

Kiedy Okniński zaczął organizować kolejne turnieje w Warszawie, temat zrobił się znacznie większy. Walki zaczęto przedstawiać nie jako nową dyscyplinę sportową, ale jako brutalne pojedynki ludzi związanych ze środowiskiem kibicowskim.

Pojawiły się problemy. Mirosław wspomina wezwanie do ministerstwa i ostrzeżenie, żeby przestał organizować walki w klatce.

Klatka była wtedy symbolem wszystkiego, czego ludzie nie rozumieli w nowym sporcie. Była brutalna. Źle się kojarzyła. Według krytyków nie pasowała do sportu. Okniński nie zrezygnował.

„Miałem dużo problemów przez to, że robiłem walki w klatce. Ale to poszło. Dzisiaj to żyje.”

Mirosław Okniński
Sędzia w koszulce Vale Tudo stoi w klatce między dwoma zawodnikami po zakończonej walce
W klatce po walce

A przecież MMA w Polsce zaczęło się wcześniej

Historia nie jest całkiem czarno-biała. Już w 2000 roku Karol Matuszczak walczył z Tomaszem Jamrozem na zawodach w Jaworznie. Była to jedna z pierwszych w Polsce konfrontacji łączących różne style walki.

Okniński zwraca jednak uwagę na ważną różnicę. Tamten pojedynek odbywał się według bardziej ograniczonych zasad ju-jitsu. Walka Jakubowski kontra Teresiewicz miała być czymś innym. Klatka. Vale Tudo. Brak limitu czasu. Minimum ograniczeń.

Dlatego właśnie Mirosław uważa ją za początek prawdziwego, oficjalnego MMA w Polsce. Można dyskutować o definicjach. Nie można jednak dyskutować z jednym. To właśnie z takich eksperymentów powstała scena, którą dzisiaj znamy.

Zawodnik zakłada duszenie rywalowi na macie, obok stoi sędzia
Duszenie na macie

Klatka nadal gdzieś stoi

Najlepsze w tej historii jest to, że nie wszystko zostało w archiwach. Według Mirosława pierwsza klatka, zrobiona u kowala pod Warszawą, nadal stoi w Grudziądzu.

Jakubowski żyje. Teresiewicz przez lata opowiadał o tej walce. Żyje Jacek Foltyn, który pomagał przy powstaniu klatki. Są ludzie z pierwszego klubu. Są dawni pracownicy magazynu „Kulturystyka i Fitness: Sport dla Wszystkich”.

Gdzieś mogą nadal leżeć zdjęcia. Stare numery magazynów. Kasety VHS. Negatywy. Materiały, których od dwudziestu kilku lat nikt nie oglądał.

I właśnie dlatego tej historii jeszcze nie kończymy. Dopiero zaczynamy ją porządnie dokumentować.

Pusta hala przed turniejem: klatka pośrodku i puste rzędy białych krzeseł dookoła
Hala na kilka godzin przed turniejem

Z archiwum

Zdjęcia z pierwszych turniejów

Fotografie z prywatnego archiwum Mirosława Oknińskiego. Nie mają opisów ani dat, dlatego podpisy mówią wyłącznie to, co widać w kadrze.
  • Żółta klatka ustawiona na macie pośrodku hali sportowej, wokół rzędy białych krzeseł z publicznością
    Klatka ustawiona pośrodku hali
  • Sędzia stoi między dwoma zawodnikami w klatce tuż przed rozpoczęciem walki
    Chwilę przed walką
  • Sędzia w koszulce Vale Tudo rozdziela rękami dwóch zawodników w klatce
    Sędzia rozdziela zawodników
  • Dwaj zawodnicy w wymianie ciosów w klatce, sędzia stoi między nimi
    Wymiana ciosów
  • Walka w parterze tuż przy siatce klatki, publiczność siedzi po drugiej stronie siatki
    Parter przy samej siatce
  • Zawodnik kontroluje rywala w parterze przy siatce, widzowie patrzą z bliska zza siatki
    Kontrola w parterze
  • Zawodnik zadaje ciosy w parterze przy siatce klatki
    W parterze, przy siatce
  • Klatka widziana z góry, w środku dwaj zawodnicy i sędzia, dookoła publiczność
    Klatka z góry
  • Sędzia stoi w klatce między dwoma zawodnikami i unosi rękę jednego z nich
    Wynik ogłoszony w klatce
  • Sędzia w koszulce Vale Tudo unosi rękę zawodnika w klatce, za siatką pełna widownia
    Ogłoszenie zwycięzcy
  • Zawodnik z uniesionymi rękami po walce, obok sędzia i pokonany rywal przy siatce
    Po walce
  • Zawodnik stoi w klatce, wokół siatki ciasno stłoczona publiczność, w tle baner Vale Tudo
    Publiczność przy samej siatce
  • Czarny baner z napisem Moro Vale Tudo Polska rozwieszony nad publicznością w hali
    Baner Vale Tudo Polska
  • Kilka osób pochylonych nad stolikiem z listami startowymi i dokumentami przed turniejem
    Stolik z listami startowymi
  • Pusta hala przed turniejem: klatka pośrodku i puste rzędy białych krzeseł dookoła
    Hala na kilka godzin przed turniejem

Archiwum w budowie

Masz zdjęcia, kasety albo stare numery gazet?

Tę historię dopiero porządnie dokumentujemy. Jeżeli któraś z tych rzeczy leży u Ciebie w piwnicy, zadzwoń.
  • Zdjęć i negatywów z pierwszych turniejów w klatce, z Legii przy Fortach Bema i z Gwardii przy Racławickiej.
  • Numerów magazynu „Kulturystyka i Fitness: Sport dla Wszystkich” z relacjami z pierwszych walk.
  • Kaset VHS i nagrań z turniejów MMA Polska oraz z targów Body Show.
  • Programów, plakatów i list startowych z pierwszych imprez.
  • Zdjęcia pierwszej klatki, tej zrobionej u kowala. Według Mirosława nadal stoi w Grudziądzu.

Czytaj dalej

Co było potem

Po tej walce powstały turnieje MMA Polska, pierwsze przepisy, kategorie wagowe i pierwsze pokolenie polskich zawodników. Opisaliśmy to w osobnym tekście.

ZajęciaWhatsApp, otwiera się w nowej karcieZadzwoń